header

pl

eng




Home

O nas

Rasa

Andrew

Dorris Day

Galeria - wystawy

Galeria - dom

Kontakt

Linki




Barbara Dobrowolska-Chudy
ul. Kościuszki 23
46-100 Namysłów

O nas :)


Namysłów to małe, ciche miasteczko położone w województwie opolskim i otoczone łąkami i lasami. To właśnie tutaj mieszkamy wraz z naszym pirenejskim psem górskim o imieniu Andy, który jest pełnoprawnym członkiem naszej rodziny.
Ale zacznijmy od początku.

Kto choć raz miał psa wie, że związek między psem a człowiekiem jest jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny i wspaniały. Szczęśliwy jest ten człowiek, który może doświadczać tej więzi już w dzieciństwie, ucząc się wraz ze swoim czworonożnym przyjacielem miłości, współodczuwania i obowiązkowości. Miłość do zwierząt zaszczepił we mnie ojciec. We wczesnym dzieciństwie były to różne drobne zwierzęta- rybki, papugi, chomiki, świnki morskie. Później pojawił się Bim, uratowany przed niechybną śmiercią głodową- źli ludzie przywiązali go do drzewa w lesie. I choć nie reprezentował żadnej rasy, był moim najwspanialszym przyjacielem, z którym spędzałam każdą wolną od szkoły chwilę. Było mi bardzo ciężko po jego śmierci.

Bim
Mój kochany Bim

Wszystkie kolejne psy były w naszym domu że tak powiem: tymczasowo. Zawsze były to zwierzaki znalezione, które wymagały pomocy. Kiedy już danego delikwenta wyleczyliśmy i odkarmiliśmy – znajdywało się dla niego dom. Do momentu, aż nieoczekiwanie pojawiła się w naszym życiu Panda. Urzekła nas swoim mądrym spojrzeniem zapowiadającym wspaniały charakter. Dopiero później dowiedzieliśmy się, że Panda to pirenejski pies górski. Nasze przeczucia spełniły się w 100%. Panda była wierną, wspaniałą towarzyszką, o nieprzeciętnej wręcz inteligencji. Sprawiła, że zakochaliśmy się w tej rasie
i zrozumieliśmy, jak wspaniałymi partnerami mogą być pirenejskie psy górskie. Po jej tragicznym i przedwczesnym odejściu długo zastanawialiśmy się nad nowym psem niepewni, czy da się zapełnić tę pustkę, którą zostawiła.

Panda
Panda
Panda i ja

Tak pojawił się Andy i nigdy nie żałowaliśmy naszej decyzji. Andy pochodzi z hodowli Państwa Krystyny i Stanisława Bochan. Przy kupnie padł warunek – pies musi być wystawiany i w ten oto sposób prowadzeni przez Krysię niczym dziecko za rękę zaczęliśmy stawiać pierwsze kroki w świecie kynologii. Tak połknęliśmy z mężem Bogdanem ,,wystawowego’’ bakcyla!

Andy świetnie dogaduje się z pozostałymi mieszkańcami naszego domu – kotami Triszką i Korkiem.

Triszka
Korek
Lady i Waldek
Nasze koty

Nie było też problemu z akceptacją nowej kotki, Lady oraz jej syna, Waldka. Wszystkie nasze zwierzęta żyją ze sobą
w zgodzie, a Andy niczym starszy brat pozwala kotom wylizywać swoje miski. Dom nasz jest więc pełen zwierząt i pełen miłości do nich. Z Andiego jesteśmy wyjątkowo dumni - świetnie sobie radzi na wystawach.

W opiece nad naszymi zwierzakami bardzo wspiera nas przyjaciel rodziny, Andrzej Mały z przychodni weterynaryjnej
w Kaliszu.

Andy i Andrzej
Andy z wizytą u Andrzeja